Odkryj Krościenko nad Dunajcem

Trzy Korony do drugi największy szczyt w Pieninach. Jest to bardzo popularne miejsce pieszych wędrówek zwłaszcza w okresie letnim. Trasa na Trzy Korony nie jest najtrudniejsza, z powodzeniem można się tam wybrać całą rodziną. Na jednym z wierzchołków – Okrąglicy został zbudowany taras widokowy, skąd za niewielką odpłatą można podziwiać piękne widoki. Warto w tej okolicy zatrzymać się na dłużej, ponieważ ten szczyt stanowi tylko jedną z licznych atrakcji. Dobrym miejscem na nocleg będzie pobliskie Krościenko nad Dunajcem (baza miejsc do spania: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,kroscienko-nad-dunajcem,0.html).

W około godzinę i czterdzieści minut można stamtąd żółtym i niebieskim szlakiem dotrzeć właśnie na Trzy Korony. Poza tym będąc w okolicy nie można nie skorzystać z możliwości przepłynięcia się spływem Dunajca flisacką łodzią. Jest to jedna z wizytówek tego rejonu. Z Krościenka warto także wybrać się na wycieczkę do Szczawnicy, tam także czeka wiele atrakcji. Malownicze widoki i górskie potoki można podziwiać podczas wyprawy do wąwozu Homole – to popularne i chętnie odwiedzane przez turystów miejsce.

Liczne trasy rowerowe zachęcają tu do nieco aktywniejszego wypoczynku. Więcej informacji na temat historii tych obszarów można dowiedzieć się przy okazji zwiedzania ruin zamku w Czorsztynie czy zamku w Niedzicy. Z tym ostatnim wiąże się ciekawa historia mówiąca o ukrytym skarbie. Zamek powstał najprawdopodobniej w XIV wieku i leży nad zalewem Czorsztyńskim, który powstał podczas budowania zapory. W muzeum znajdującym się na terenie zamku można zobaczyć między innym narzędzia tortur. Natomiast w kawiarni obok można wypocząć po zwiedzaniu i rozkoszować się wspaniałymi widokami. Będąc w okolicy warto również pojechać do Dębna i zobaczyć drewniany kościół, który od 2003 roku jest wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Należy on także do Szlaku Architektury Drewnianej. Krościenko nad Dunajcem jest położone w województwie Małopolskim i znajduje się niedaleko słowackiej granicy. Jest świetnym miejscem do wypoczynku oraz daje duże możliwości, jeśli chodzi o górskie wędrówki czy zwiedzanie okolicy.

Morze, jeziora i lasy, czyli Wisełka i jej atrakcje

Wisełka to niewielka miejscowość położona na wyspie Wolin, w połowie drogi z Międzyzdrojów do Międzywodzia. To idealne miejsce, by odpocząć w ciszy i spokoju. Nie ma tutaj tylu turystów co w Międzyzdrojach, a oprócz morza zobaczymy tu także szeroki pas lasu oraz kilka jeziorek, gdzie możemy popływać łódką albo kajakiem.

Wyjeżdżając do Wisełki, musimy mieć na uwadze bazę noclegową, która jest tutaj na naprawdę wysokim poziomie. Szeroki wachlarz możliwości noclegowych sprawia, że każdy znajdzie tu odpowiednie miejsce dla siebie. Wisełka oferuje noclegi w hostelach, pensjonatach czy kwaterach prywatnych (rezerwując noclegi przez internet, wpisz w wyszukiwarkę hasło: "noclegi Wisełka online").

Przyjeżdżając do Wisełki zapewne myślimy o wypoczynku nad wodą. Tutejsza plaża położona jest około 1,5 kilometra od zabudowań samej miejscowości, a wiedzie na nią przyjemna trasa przez spokojny las. Sama plaża nie należy do najszerszych, ale nie jest także wąska. Na pewno jest jednak piaszczysta, dzięki czemu możemy bez przeszkód rozstawić się na niej na dłużej. To także doskonałe miejsce na długie spacery. Atutem jest także woda, która ze względu na lokalne warunki jest tu zawsze trochę cieplejsza niż w sąsiadujących miejscowościach. Jeśli nad morzem wiatr jest zbyt silny, to możemy się udać na inną plażę, która położona jest nad jeziorem Wisełka. Położone jest ono na południu miejscowości, a na jej plażach działa również wypożyczalnia sprzętu wodnego. Na spacery nadaje się także doskonale Woliński Park Narodowy, który pokrywa znaczną część wyspy Wolin oraz strefy przybrzeżnej Bałtyku. Zobaczyć możemy tutaj m.in. latarnię morską Kikut. Znajduje się ona na wzgórzu o wysokości 75 metrów. Niegdyś wybudowano tutaj wieżę widokową, która w 1962 roku została przerobiona na zautomatyzowaną latarnię morską. Sama latarnia ma około 20 metrów, a zbudowana została z kamienia oraz cegły. Niestety nie jest udostępniana dla turystów, ale i tak samo miejsce warto odwiedzić, jeśli lubimy spacery po leśnych trasach. Woliński Park Narodowy ma w zanadrzu jeszcze wiele atrakcji. Warto się wybrać np. nad Jezioro Turkusowe, do Zagrody Pokazowej Żubrów albo w okolice dawnej wyrzutni rakiet, gdzie funkcjonuje obecnie małe muzeum.

Wakacje na Mierzei Wiślanej: Kąty Rybackie

Kąty Rybackie to malownicza wieś, swoista perełka Mierzei Wiślanej, położona nad zachodnim brzegiem Zalewu Wiślanego. Miejscowość znajduje się w pobliżu topowego kurortu, bez którego spora grupa Polaków nie wyobraża sobie wakacji, jest więc bardzo ciekawą alternatywą dla Krynicy Morskiej. Kąty Rybackie to absolutna cisza i spokój, bez turystycznego zgiełku i oblężenia. Jednocześnie jest to ciekawa baza wypadowa do sąsiednich kurortów, w których można doznać wielu ciekawych atrakcji lub zwiedzać zabytki, charakterystyczne dla regionu, a lokalna baza z noclegami to gwarancja jakościowych wakacji.

Mówi się, że to rybacy założyli Kąty Rybackie – jednakże nie należy pomijać faktu, że pierwszy dwór powstał tutaj pod koniec XVII wieku, a panem na włościach był angielski kupiec H. Wilhelm Ramsey. Dopiero potem pojawili się rybacy, którzy zaczęli stawiać pierwsze szopy na sprzęt niezbędny do połowu ryb. Jeszcze później powstała karczma. Osada rybacka stała się popularna w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to rozkwitała moda na wypoczynek z dala od domu, w klimacie pozwalającym na regenerację nadwątlonego zdrowia. II wojna światowa przerwała wakacyjną sielankę. Wioska została doszczętnie zniszczona. PRL jednakże postawił na turystykę i tak zaczęły powstawać obiekty wypoczynkowe, które zmieniły charakter wsi z rybackiej na wczasowy.

W Kątach Rybackich stworzony został największy w Europie rezerwat dla kormoranów. Ptaki te bardzo dobrze czują się w rezerwacie, gdzie na ogromnej powierzchni mogą żyć w naturalnych warunkach. Kormorany gniazdują zwyczajowo w koloniach. Ich głównym pożywieniem są ryby, łapane podczas nurkowania. Uroda tych ptaków zachwyca, dlatego też będąc w tej miejscowości, nie powinno pomijać się wizyty u kormoranów.

W tego typu miejscowościach zawsze największą atrakcją są plaże. W Kątach Rybackich plaża służy do indywidualnego wypoczynku; zazwyczaj nie ma ryzyka leżakowania w hałaśliwym tłumie plażowiczów. Żeglarstwo to najpopularniejszy sport w tej okolicy. Najmłodsi mają do swej dyspozycji park dmuchańców zwany Piracką Zatoką, w którym to można bawić się na pirackich statkach, zjeżdżalniach i innych ogromnych zabawkach, bezpiecznych dla dzieci w każdym wieku. Kąty Rybackie to znakomita przestrzeń dla całej rodziny.

Sarbinowo – aktywny wypoczynek

Mogłoby się wydawać, że wyjeżdżając nad Morze Bałtyckie (zobacz na Wikipedii: "Morze Bałtyckie"), nic oprócz plażowania nie można robić. I tutaj pojawia się prawdziwe zaskoczenie. Wystarczy zarezerwować noclegi w Sarbinowie, żeby przekonać się o tym, w jak ciekawy sposób można spędzać tutaj wolny czas. Baza noclegowa, która aktywnie działa przede wszystkim w czasie sezonu wakacyjnego, wymaga wcześniejszej rezerwacji (wpisz w wyszukiwarkę hasło: "noclegi Sarbinowo"). Inaczej możne się okazać, że wszystkie atrakcyjne pokoje zostały już dawno zajęte.

Warto w pierwszej kolejności zastanowić się nad spacerami, bądź wyprawami rowerowymi po terenie Sarbinowa, jak i okolic. Jeśli chodzi o szlaki piesze, to przez miejscowość przechodzi słynny czerwony szlak nadmorski, który rozciąga się na długości 39 kilometrów. Dzięki niemu można swobodnie dotrzeć z miejscowości o nazwie Pleśna do Dąbek. Oczywiście wcale nie trzeba maszerować po całej trasie, ponieważ nie każdy jest w stanie przejść na własnych nogach prawie 40 kilometrów. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wybrać odpowiednie odcinki, które będą nas interesowały najbardziej. Po drodze w końcu mijamy takie kurorty jak Gąski, oczywiście Sarbinowo, następnie Chłopy, Mielno, Unieście, Łazy, aż w końcu docieramy do Dąbek. Okazuje się, że szlak ma zdecydowanie dłuższą, międzynarodową kontynuację, ponieważ rozciąga się już od wybrzeży Atlantyku, biegnąc w kierunku całego wybrzeża nad Bałtykiem. W Gąskach mamy okazję zobaczyć imponującą latarnię morską.

Osoby, które zdecydowanie bardziej wolą jeździć na rowerze, z powodzeniem mogą wybrać się na przejażdżkę do Koszalina. Nie jest to co prawda oznakowany szlak turystyczny, ale wybudowana specjalnie ścieżka rowerowa. Dzięki temu unika się jazdy po ruchliwej drodze. Drugim szlakiem rowerowym, jest szlak niemalże pokrywający się z wcześniej opisanym szlakiem pieszym. Również wyróżnia się kolorem czerwonym. Jadąc tym szlakiem również mamy okazję do tego, żeby zwiedzać wszystkie nadmorskie kurorty, które wyróżniają się wieloma ciekawymi zakątkami oraz zabytkami. Możemy przekonać się, że oprócz plażowania, jesteśmy w stanie zwiedzić duży obszar polskiego wybrzeża.

Gastronomiczna strona urlopu – Wisła

Gastronomia, to temat, który przewija się przez nasze życie, każdego dnia. Podczas organizacji wyjazdu na urlop, nie powinniśmy zapominać o tym temacie. To niezwykle ważne, aby nasz wyjazd, był zorganizowany dokładnie i przemyślanie, wówczas będziemy mogli się cieszyć wyjątkowym czasem, a może nawet w znaczący sposób ograniczyć wydatki z nim związane. W tym celu powinniśmy zastanowić się, która opcja wyżywienia jest dla nas tą najlepszą. Do dyspozycji bowiem zawsze mamy lokalne restauracje, które z chęcią nas ugoszczą. Decydując się z nich korzystać, upewnijmy się, że ich renoma jest bez zarzutu, wówczas śmiało możemy spożywać posiłki w wybranym przez nas miejscu. W tym celu możemy też obserwować, gdzie inni turyści się stołują lub zapytać okolicznych mieszkańców, jaką knajpę by nam polecili.

Dla chcących nieco zaoszczędzić polecana jest opcja samodzielnego przygotowywania jedzenia. Owszem zajmuje ona nieco czasu, jednak jest nieporównywalnie tańsza niż każda inna możliwość. Najlepiej jeśli wybieramy się większą grupą, wówczas tym obowiązkiem możemy się dzielić. Ostatnią i najmniej korzystną propozycją, jaka zostaje nam zawsze zaproponowana, jest stołowania się w pensjonacie, czy hotelu, w którym się zatrzymaliśmy. To zły pomysł z kilku powodów. Po pierwsze jest najdroższy, gdyż takie posiłki mogą nas kosztować 50-70, a nawet 100 złotych, powód jest tego prosty. Nie płacimy przecież za to co zamówimy, ale za możliwość wyboru i spróbowania wszystkiego, co znajdzie się w bufecie szwedzkim. Czy chcemy przepłacać, tylko za możliwość wyboru? Sami odpowiedzmy sobie na to pytanie!

Wisła to mała miejscowość w województwie śląskim, która popularność zyskała dzięki Adamowi Małyszowi. Baza noclegowa w tym miejscu jest bardzo dobrze rozwinięta, a ceny noclegów w Wiśle plasują się od około 50 złotych. Zapiecze gastronomiczne jest na równie dobrym poziomie, proponując nam wiele możliwości. Popularne restauracje cieszą się dużym zainteresowaniem i nie trzeba szczególnych wysiłków, aby zauważyć, które do nich należą. Specjalizują się one głównie w kuchni polskiej, stawiając przy tym na lokalne przysmaki, podane w wyjątkowy sposób. Nie bójmy się z nich korzystać, gdyż często nie są one drogie. Starajmy się natomiast omijać te knajpy, które świeca pustakami, gdyż to dla nas sygnał ostrzegawczy, informujący o raczej kiepskiej jakości i smaku.

Spacery po Władysławowie

Do Władysławowa przyciąga turystów nie tylko piękna, szeroka plaża, ale też liczne atrakcje turystyczne. Można tu spędzić czas bardzo aktywnie, korzystając ze ścieżek rowerowych i licznych okazji do uprawiania sportów wodnych. Można też wybrać się na spokojny spacer albo zwiedzić tutejsze zabytki. Z Władysławowa blisko też do Trójmiasta [sprawdź Trójmiasto informacjewikipedia.org] oraz na Mierzeję Helską, gdzie także znajdziemy wiele ciekawych miejsc. Nic dziwnego, że tyle osób co roku wybiera to miasto i rezerwuje tutaj dla siebie noclegi. Władysławowo posiada doskonałą bazę noclegową, która może obsłużyć nawet tych najbardziej wymagających gości [sprawdź Władysławowo noclegi ➦ meteor-turystyka.pl]. Oprócz hoteli, ośrodków wczasowych i dużych pensjonatów, znajdziemy tu również wiele prywatnych kwater.

We Władysławowie warto się wybrać na początek na tutejszą Aleję Gwiazd Sportu. Jest to główny miejski deptak, który prowadzi wprost na plażę. Nie powinniśmy się jednak spieszyć, tylko dokładnie patrzeć pod nogi. W bruku umieszczone są tu gwiazdy, z wypisanymi na nich nazwiskami najważniejszych polskich sportowców ostatnich lat. Każdego roku przybywają tu nowe nazwiska. Obecnie gwiazd doczekali się m.in. Jerzy Kulej, Dariusz Michalczewski, Hubert Wagner czy Sylwia Gruchała. Przy Alei Gwiazd Sportu znajdują się także ławeczki, gdzie można usiąść, fontanna czy pomnik. Ten ostatni zwie się „Korona Himalajów” i poświęcony jest tym Polakom, którzy zdobywali najsłynniejsze góry. Przy alei często odbywają się też festiwale oraz wydarzenia kulturalne i artystyczne. Warto więc dokładnie śledzić to, co dzieje się w mieście.

Warto też się wybrać do Ocean Parku, znajdującego się przy ulicy Żwirowej we Władysławowie. Jest to miejsce nietypowe. Parków rozrywki w Polsce przybywa z każdym rokiem, ten jest jednak pierwszym, który poświęcony jest wielkim stworzeniom żyjącym w morzach. Cały park to ponad 20 hektarów, gdzie można zobaczyć liczne figury w skali rzeczywistej. Są tu delfiny, rekiny, a także olbrzymie wieloryby i wiele innych morskich zwierząt. Oglądać można także kilka żywych okazów, żyjących tu swobodnie w dużych akwariach. W ośrodku znajdziemy też liczne atrakcje multimedialne oraz plac zabaw dla dzieci, bazę gastronomiczną i wszystko to, czego będziemy potrzebować. To idealne miejsce na wycieczkę z naszymi pociechami, ale sami też przy okazji dobrze będziemy się bawić oraz dowiemy się czegoś interesującego na temat zwierząt żyjących w morskich głębiach.

Średniowieczny biwak w Mikoszewie

Szerokie, piaszczyste i cudownie spokojne plaże, czysta woda, wspaniałe krajobrazy, niezwykłe gatunki zwierząt – wszystko to można znaleźć w Mikoszewie. Wieś kusi spokojem, ciszą i doskonałym zapleczem turystycznym. Na terenie gminy funkcjonuje co najmniej kilka ośrodków wypoczynkowych, pokoje można wynajmować także w domkach letniskowych. Interesująco przedstawia się również oferta gospodarstw agroturystycznych. Osoby oczekującego wyższego komfortu noclegu w Mikoszewie mogą wynajmować w funkcjonujących na terenie wsi pensjonatach i hotelach. Modny stał się również wynajem apartamentów. Na jeden bądź dwa tygodnie osoby zainteresowane stają się najemca mieszkania o podwyższonym standardzie. W Mikoszewie baza noclegowa [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,mikoszewo,0.html] zaspokoi zróżnicowane wymagania zarówno klientów indywidualnych, jak i grup zorganizowanych.

Ciekawostkę stanowi to, że od końca XIX wieku wieś powiększyła swój obszar o ponad 2 kilometry. Wszystko za sprawą Przekopu Wisły. Na skutek wielkiej powodzi jaka nawiedziła Żuławy, urzędujące wówczas władze pruskie podjęły decyzję o budowie przekopu. Za jego pomocą zmieniono przepływ Wisły, ale nie zatrzymało to procesów lądotwórczych rzeki. Znosi ona materiał skalny do ujścia rzeki. W efekcie niegdyś linia brzegowa znajdowała się 2 km w głąb lądu. Obecnie największa atrakcją i bogactwem gminy jest bursztyn, którego kawałki można znaleźć na plażach. Ciekawym wydarzeniem w trakcie nadmorskiego wypoczynku, w którym może wziąć udział cała rodzina, jest autorska gra drużynowa „Poszukiwacze zaginionego skarbu bursztynu“. Zresztą same gospodarstwa agroturystyczne wychodzą z różnymi, ciekawymi inicjatywami. Jedną spośród nich jest organizowany średniowieczny biwak. W tym miejscu można dosłownie poczuć historię na własnej skórze. Noclegi  podczas takiego biwaku odbywają się w replikach średniowiecznych zabudowań. W trakcie pobytu organizowane są liczne warsztaty i zajęcia. Wakacje w Mikoszewie mogą być więc wspaniałą przygodą dla dzieci. Jeśli dodać do tego szeroką i piaszczystą plaże, niewątpliwe bogactwa natury i rozbudowaną bazę noclegową to mamy wszystko, co potrzebne jest do udanego wypoczynku. Kolejną ogromną atrakcję dla dzieci będzie z pewnością stanowić Żuławska Kolej Dojazdowa. Mikoszewo nie zawiedzie również, gdy mowa o bazie gastronomicznej. Na terenie gminy funkcjonuje mnóstwo wspaniałych lokali serwujących świeżą morską rybkę. To idealne miejsce do aktywnego, ale i biernego wypoczynku nad polskim morzem. Mikoszewo to też idealna baza wypadowa do nieopodal położonego Gdańska czy Jantaru.

Letnie atrakcje Kłodzka

Kłodzko to doskonałe miejsce na spędzenie letniego wypoczynku. Poza wieloma atrakcjami, które ma do zaoferowania to największe miasto w Kotlinie Kłodzkiej, na turystów w okresie wakacji czeka bardzo wiele imprez. Od czerwca do sierpnia kalendarz wydarzeń obfituje w koncerty, wystawy, imprezy sportowe oraz inscenizacje batalistyczne. Te ostanie, w czasie trwających w sierpniu Dni Twierdzy Kłodzka, przyciągają tysiące turystów, rozkochanych w batalistycznych rekonstrukcjach wojen napoleońskich i przypadkowych gości.

Kłodzko jest gospodarzem wielu imprez muzycznych, z Open Summer Festiwal na czele. Nikt, kto w czasie wakacji przyjedzie do Kłodzka nie będzie żałował. Największą atrakcja miasta położonego nad rzeką Bystrzycą jest Twierdza. Zbudowana już w średniowieczu fortyfikacja przez wieki była powiększana, a jej zdolności obronne wzrastały. Największą rolę bastion odegrał w czasie wojen prusko-francuskich w XVIII wieku. Przy twierdzy działa grupa rekonstrukcyjna, która swoim występami uświetnia wiele imprez organizowanych w kłodzkiej budowli. Twierdzę oraz podziemia można zwiedzać o każdej porze lub wybrać się na jedno z wielu organizowanych tu wydarzeń i przy tej okazji poznać sekrety tego obronnego bastionu.

W sierpniu odbywa się już od lat największa z imprez organizowanych w twierdzy. Obchody uświetnia rekonstrukcja historyczna walk napoleońskich, w której udział biorą regimenty grup rekonstrukcyjnych z całej Europy. Wokół twierdzy obozuje kilkuset żołnierzy. Podczas bitwy słychać wystrzały z armat, a po polu szarżuje jazda konna. Na rynku odbywa się Jarmark Forteczny, na którym lokalni rzemieślniczy wystawiają swoje rękodzieła. To dobra okazja, aby spróbować lokalnych nalewek i potraw. Wieczorem natomiast odbywają się koncerty i zabawy wśród fortecznych murów.

W czasie wakacji odbywa się tu także kilka imprez muzycznych, w tym Open Summer Festival, na którym można, poza słuchaniem muzyki, cieszyć się atrakcjami kłodzkiej Twierdzy. W czasie imprezy mają miejsce różne konkursy, zabawy i pokazy. Kłodzko to świetne miejsce na spędzenie kilku dni urlopu. Miasto umożliwia korzystanie z miejskich atrakcji lub zwiedzanie rozległych górskich terenów Kotliny Kłodzkiej. Rozbudowana baza noclegowa pozwoli każdemu znaleźć ciekawe noclegi w miejscowości Kłodzko. Są tu hotele, pensjonaty oraz prywatne kwatery, rozlokowane w centrum lub na obrzeżach miasta.

Latarnia morska w Niechorzu

Przyjeżdżając do popularnych nadmorskich miejscowości, w których są latarnie morskie, każdy z turystów stawia sobie za cel ich zwiedzanie. Jest to swego rodzaju obowiązkowy punkt zwiedzania. Być w okolicy latarni i nie wejść na jej szczyt widokowy, aby podziwiać panoramę okolicy? Wielu miłośników tych nadmorskich budowli organizuje sobie wycieczkę szlakami polskich latarni morskich. Na polskim wybrzeżu jest 15 udostępnionych dla zwiedzających latarni morskich. Jedne są najwyższymi budowlami (latarnia w Świnoujściu to 65 metrowa konstrukcja, jest w pierwszej 20tce najwyższych latarni na świcie), inne są charakterystyczne ze względu na sposób budowy, jak latarnia Stilo.

Na trasie zwiedzania polskich latarni nie można zapomnieć o Niechorzu. Stoi tam 45 metrowa budowla wzniesiona z cegły. Tutejsza wieża została wybudowana na wysokim klifie, dlatego światło latarni rozbłyska na wysokości ponad 60 metrów. Obiekt został wybudowany w 1866 roku. U podstawy jest to prostokątny gmach, natomiast sama wieża ma kształt ośmiokąta. Taras widokowy, z którego można podziwiać całą okolicę Niechorza i gminy Rywal jest położony na wysokości 37 metrów. Aby wejść na platformę widokową trzeba jednak pokonać 200 schodów. Rozpoznawalną w całej okolicy latarnię zdobi dach w kształcie kopuły. To co obecnie podziwiają turyści przyjeżdżający do Niechorza to odbudowana w 1948 roku latarnia. W czasie wojny bowiem w latarnię uderzył pocisk artyleryjski. Dodatkowo jeszcze w roku 1999 przeprowadzono remont generalny. W ostatnich latach wyremontowano budynki przylegające do latarni, tak aby dziś cala okolica mogła być wizytówką Niechorza. Co ciekawe tutejsza latarnia morska jest uwieczniona na znaczku. Ciekawostką jest również to, że pierwotnie latarnia była opalana olejem rzepakowym. Aby obiekt mógł funkcjonować zużywano 1,5 tony tego paliwa. Dziś na szczycie latarni rozbłyska żarówka o mocy 1000 W.

Niechorze to doskonałe miejsce nie tylko na wycieczkę w celu zwiedzania tutejszej latarni morskiej. To idealne miejsce na letni urlop. Tutejsza baza noclegowa i infrastruktura zapewnią udany wypoczynek wszystkim turystom. Nietrudno tu o komfortowe noclegi. Niechorze to bardzo popularna miejscowość turystyczna w gminie Rewal. Turyści znajdą tu zarówno pensjonaty, domki letniskowe, prywatne kwatery jak i pola biwakowe. W większości kwater można znaleźć pokój z widokiem na latarnię.

Historia powstania wsi Biały Dunajec

Biały Dunajec to wieś podhalańska leżąca pomiędzy Krakowem, a Zakopanem, to właśnie m.in. przez nią biegnie słynna (niestety głównie z gigantycznych korków) Zakopianka. Wieś aktualnie mam charakter wypoczynkowy, choć w momencie powstania była to wieś typowo rolnicza. W ogóle historia Białego Dunajca jest bardzo ciekawa i warto ją w skrócie przytoczyć.

Początki Białego Dunajca sięgają XVI wieku, w roku 1564 na jej terenie znajdowało się 6 gospodarstw. Ale dopiero w roku 1579 nastąpiła prawna lokacja wsi na prawie niemieckim. Sołtysem wsi został Jędrzej Pawlik, którego to potomkowie brali żywy udział w historycznych wydarzeniach w Polsce, a dzięki swym osiągnięciom na tym polu zostali docenieni i w nagrodę otrzymali nazwisko Pawlikowski. W wieku XVII wieś przeżywała rozkwit, jej teren powiększył się i dotarł nawet do wierzchołków Tatr. Głównie wynikało to z potrzeby posiadania coraz większych przestrzeni do wypasu owiec, które to zajęcie było głównym źródłem utrzymania mieszkańców Białego Dunajca. Dopiero początek XX wieku przyniósł niewielkie zmiany w tym zakresie. Do wsi zaczęli przyjeżdżać letnicy, spragnieni pięknych górskich widoków. To wtedy niektórzy gospodarze zaczęli wynajmować pokoje przybyłym gościom i wtedy rozpoczęła się rozbudowa bazy pokoi, pensjonatów i noclegów w Białym Dunajcu. Warty odnotowania jest fakt, że wśród gości przybywających do Białego Dunajca, znajdował się tak Włodzimierz Lenin, który w latach 1913-14 wynajmował kwaterę w pensjonacie należącym do pani Teresy Skupień.

Aktualnie Biały Dunajec jest jedną z lepiej znanych miejscowości wypoczynkowych na Podhalu. Oferuje ona nie tylko czyste powietrze, piękne widoki i smaczną kuchnię, ale także możliwość kąpieli w Termach Podhalańskich, które zostały wybudowane na pograniczu Białego Dunajca i Szaflar. Ponadto we wsi działają wyciągi narciarskie, a w jej pobliżu biegną liczne szlaki turystyczne.